Co jest źródłem pięknego mówienia? W dużej mierze czytanie pięknych książek. Stamtąd bierzemy mnóstwo słownictwa i zabiegów językowych, które potem mogą ubogacać nasz sposób mówienia czy pisania. Co jednak, gdy nie masz czasu na 5 lat studiów polonistycznych lub na codzienną lekturę klasyki literatury światowej?
Otóż warto wówczas przyswoić sobie kilka zasad stylistycznych, które pomogą mówić pięknie niezależnie od tego, jak wiele czytasz, choć z pewnością lektury są konieczne, żeby wzbogacać słownictwo i mówić jeszcze piękniej podczas wystąpień publicznych czy wszelkiego rodzaju konwersacji.
Proponuję podejście, w którym aby mówić piękniej, warto wiedzieć: czego unikać i ku czemu dążyć. Nazwałem sobie to dwoma krokami, aby ułatwić wyjaśnienie całości. Krok pierwszy jest krótszy, drugi – znacznie dłuższy, bo tam czeka na Ciebie mały słownik tropów i figur retorycznych.
Spis treści
Krok 1. Czego unikać w przemówieniach, żeby brzmieć naturalnie
Przede wszystkim unikaj powtórzeń. Nic tak nie ciąży uszom słuchacza jak trzy razy powtórzone to samo słowo w jednym akapicie. Jak sobie z tym radzić? Ano tak:
- Synonimy: Dziękuję za wczorajszy podarunek. Ten prezent to dla mnie coś więcej, niż myślisz.
- Hiperonimy i hiponimy: Dom (hiperonim) to klucz do spokoju. Moje mieszkanie (hiponim) to właśnie taki kluczyk.
- Peryfraza: mądry inaczej – powiemy o kimś niezbyt rozgarniętym.
- Zaimki: Wieść niesie, że niedługo będą w pobliżu. Nie zweryfikował jej jednak nikt.
Cztery proste narzędzia, a już mowa robi się gładsza. Skoro wiemy, czego unikać, przejdźmy do drugiego kroku – tego, po co warto sięgać.
Krok 2. Ku czemu warto dążyć – tropy i figury retoryczne w wystąpieniach
Tu wchodzi cała paleta środków, dzięki którym z języka wyciska się więcej niż zwykłe „przekazanie informacji”. Zaczynamy od tropów.
Tropy retoryczne – gdy słowa znaczą więcej niż w słowniku
Stosuj tzw. tropy retoryczne. Czasem nieprecyzyjnie określa się je jako figury retoryczne. Przedstawiam nie wszystkie, lecz wybrane – takie, po które sam sięgam najczęściej i takie, które łatwo od razu zastosować w prezentacji lub rozmowie zawodowej.
- Metafora – połączenie ze sobą różnych wyrazów po to, by powstało znaczenie inne niż to wynikające z definicji tych wyrazów, np. szkocki przyjaciel (o whisky); okno na świat (o telewizorze, radiu lub internecie).
- Metonimia – zastąpienie wyrazu innym, który pozostaje z nim w związku, np. Przeczytałeś ostatniego Dukaja? (o książce).
- Synekdocha – zastąpienie części całością lub całości częścią, np. Przyjmij ten wyraz szacunku i docenienia (o prezencie). Tutaj całość („wyraz szacunku i docenienia”) oznacza część (prezent). Polski nauczyciel powinien doskonale zarabiać. „Polski nauczyciel” odnosi się do wszystkich nauczycieli, więc jest częścią, która w zdaniu odnosi się do całości.
- Hiperbola – wyolbrzymienie, np. Dzielił nas spory, wielki, przeogromny dystans duchowo-intelektualny.
- Litota – pomniejszenie wymiaru danego zjawiska, rzeczy, zdarzenia, np. Ten człowiek nie należał do najmądrzejszych.
- Oksymoron – zestawienie wyrazów o przeciwstawnych znaczeniach, np. życzliwa złośliwość.
- Innowacje frazeologiczne – nowe frazeologizmy, np. niemal głuchy jak pień.
- Zabawa utartymi zwrotami, np. Kto czyta, nie błądzi (oryg. Kto pyta, nie błądzi).
- Porównanie, np. silny jak Herkules.
- Eufemizm – użycie słowa lub wyrażenia łagodniejszego zamiast wyrazu lub zwrotu dosadnego czy nieprzyzwoitego, np. Gdybyśmy to zabrali, mogłoby to zostać źle odebrane (na kradzież).
- Aliteracje – powtórzenie tej samej litery na początku, co wzmaga ekspresję, np. To było nagłe, nieoczekiwane, niezwykłe.
Czy jest coś jeszcze poza tropami w ramach dłuuugiego kroku numer dwa? Tak. W pięknym mówieniu wspierają nas jeszcze figury retoryczne.
Figury retoryczne – rytm i struktura, które słychać
Operujemy nimi na poziomie słów i zdań. I znów – oto kilka wybranych:
- Epitet – wyraz określający rzeczownik, np. Mądry prelegent to rzadkość i takim właśnie okazem jest Pipciński.
- Elipsa – opuszczenie wyrazów domyślnych w danym kontekście, np. Podkreślał wagę swoich słów, podkreślał wagę swoich czynów, a nade wszystko – wagę swoich myśli (pomijamy „podkreślał”).
- Anafora – powtórzenie tego samego wyrazu lub zwrotu na początku zdania, np. Kochał kobiety, kochał pieniądze, kochał hazard, tylko że bez wzajemności.
- Epifora – powtórzenie tego samego wyrazu lub zwrotu na końcu zdań, np. Szczęścia nie miał. Pracy nie miał. Większych zmartwień też nie miał.
- Apostrofa – zwrot do słuchaczy, np. Szanowni zgromadzeni!
- Aitiologia – zadanie sobie pytania i odpowiedź na nie, dzięki czemu skupia się uwagę odbiorcy, np. Co z tego dla nas wynika? Ano wynika tyle, że…
- Pytanie retoryczne, np. Czy nie jest tak, że każdy raz się smuci, a raz cieszy?
- Permissio – oddanie inicjatywy, np. Wyjaśniłem, co mogłem. Decyzja należy do was.
- Ironia, np. Wspaniała! – gdy odpowiadasz telefonicznie na pytanie o pogodę, gdy leje, a liczyłeś na słońce. W dużej mierze ironia sprowadza się do tego, że znaczenie użytego słowa lub wyrażenia („wspaniała pogoda”) jest przeciwne temu, które sygnalizuje ono wprost. Innymi słowy, pogoda nie jest wspaniała, ale paskudna.
Tyle warsztatu. Ale piękne mówienie to nie tylko katalog środków – to też umiejętność ich użycia we właściwym momencie. O tym jest kolejny akapit.
Jak mówić ładnie w praktyce – od katalogu do nawyku
I to tyle tymczasem. Jak wszystko, tak i ładne mówienie wymaga praktyki, więc zachęcam do tego, by ćwiczyć. Jednym z lepszych sposobów jest własnoręczne pisanie, ale i nauka sztuki opowiadania, którą przecież można praktykować w wielu okolicznościach towarzyskich. Im większa świadomość językowa, tym lepsze i trafniejsze komunikaty.
Jeśli chcesz też popracować nad tym, jak utrzymać uwagę słuchaczy tymi środkami, zajrzyj do wpisu 6 sposobów na przykuwanie uwagi w trakcie prezentacji i wystąpień publicznych. A jeżeli zależy Ci na pokazywaniu w wystąpieniach liczb i danych tak, żeby były zrozumiałe – przeczytaj wpis o storytellingu danych. To dwie strony tej samej monety: forma i treść.
No i niech nie umyka nam kluczowa dla mówienia sprawa: miejmy coś do powiedzenia, a dopiero potem szukajmy odpowiednich słów!
Kiedy warto sięgnąć po wsparcie – szkolenie lub kurs
Świadome operowanie stylem najlepiej ćwiczy się na żywym słuchaczu. Prowadzę szkolenie z wystąpień publicznych, a dla osób, które wolą uczyć się w swoim tempie, przygotowałem kurs wystąpień publicznych. Jedno i drugie idzie w parze z tym, o czym tu piszę – bo warsztat pisany zamienia się w warsztat mówiony dopiero wtedy, gdy usłyszysz siebie.
Poniżej zaś znajdziesz bibliografię na wypadek, gdybyś uznał(a), że chcesz pogłębić wiedzę 😉
Bibliografia
- Wykłady ze stylistyki, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa.
- Burska, K., Cieśla, B., 2021, Reguły językowe w praktyce. Wybór pytań i odpowiedzi z internetowej poradni językowej UŁ, Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego, Łódź.
- Formy i normy, czyli poprawna polszczyzna w praktyce, 2013, red. K. Kłosińska, Warszawa.
- Hącia, A., 2019, Ucha, fochy, tarapaty. Czyli wszystko, co chcielibyście wiedzieć o polszczyźnie i o co nie baliście się zapytać, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa.
- Marcjanik M., 2007, Grzeczność w komunikacji językowej, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa.
- Wielki słownik poprawnej polszczyzny, 2022, red. A. Markowski, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa.
- Zdunkiewicz-Jedynak, D., 2013
FAQ – często zadawane pytania
1. Czym różni się trop od figury retorycznej?
Trop operuje na znaczeniu pojedynczego słowa lub wyrażenia – zmienia je (metafora, metonimia, hiperbola, oksymoron). Figura retoryczna operuje na strukturze zdania i tekstu – na powtórzeniu, kolejności, rytmie (anafora, epifora, apostrofa, pytanie retoryczne). W praktyce często używamy jednego i drugiego jednocześnie i to jest w porządku.
2. Ile środków retorycznych warto użyć w jednym wystąpieniu?
Nie ma tu magicznej liczby. Zasada jest jedna: środek retoryczny ma służyć treści, a nie odwrotnie. Lepiej użyć dwóch trafnych metafor niż zasypać publiczność ozdobnikami, przez które nie będzie wiadomo, co właściwie chciałeś powiedzieć.
3. Czy da się nauczyć „pięknego mówienia” bez studiów polonistycznych?
Tak. Trzy filary to: czytanie (dobrego, świadomie napisanego tekstu), pisanie (własne, regularne), mówienie na żywo (z informacją zwrotną). To działa niezależnie od wykształcenia – ważna jest systematyczność.
4. Jak unikać powtórzeń, gdy w mowie mam mało czasu na myślenie?
Nauka synonimów i zaimków to trening długoterminowy. Krótkoterminowo pomagają dwie rzeczy: krótsze zdania (mniej okazji do powtórzeń) i chwila pauzy – zamiast wypełniać ciszę tym samym słowem, po prostu weź oddech.
5. Kiedy metafora, a kiedy porównanie?
Porównanie zawiera słowo „jak” lub „niczym” i jest bezpieczniejsze – trudno je źle zrozumieć. Metafora działa mocniej, ale wymaga, żeby odbiorca sam dokonał skoku znaczeniowego. W komunikacji do wąskiej, dobrze znanej Ci grupy – metafora. W komunikacji do zróżnicowanej publiczności – porównanie.
6. Czy ironia sprawdza się w prezentacji biznesowej?
W dozowanej ilości – tak, ale ostrożnie. Ironia wymaga, żeby słuchacz rozpoznał, że mówisz co innego, niż wynika ze słów. W kulturach różnych, w spotkaniu międzynarodowym, w piśmie – zawodzi. Na żywo, do znanej publiczności, z odpowiednią intonacją – bywa strzałem w dziesiątkę.
O autorze
Przemysław Kutnyj
Trener biznesu · Mistrz Polski w wystąpieniach publicznych
Certyfikowany trener biznesu, autor książek o retoryce i sztuce konwersacji, wydanych w renomowanych wydawnictwach. Wieloletni członek nonprofitowej organizacji Toastmasters International. Prywatnie adept karate i sztuki fotografii.
Sprawdź moje usługi










