Jak napisać autoprezentację

  • by

autoprezentacja przyklad

Jak napisać autoprezentację

Za każdym razem kiedy przedstawiasz się komuś, chcąc czy nie, uwzględniasz kilka kryteriów decydujących o powodzeniu. Podstawowe pytanie brzmi: czy robisz to świadomie? Jak napisać autoprezentację? O tym jest ten artykuł.

Każda autoprezentacja to sposób i szansa na przedstawienie siebie. Nie zawsze jednak mamy wystarczająco dużo czasu, by powiedzieć o sobie tyle, ile byśmy chcieli. Niekiedy jednak wręcz tego czasu jest tak jakby za dużo. Co zrobić, aby zawsze dopasować długość autoprezentacji do ram czasowych?

Jak długa powinna być autoprezentacja?

Najlepiej przygotować sobie trzy autoprezentacje. Taką naprawdę krótką, średnią i dłuższą. Ta króciutka to najzwyczajniej w świecie przedstawienie się z imienia i nazwiska. Kiedy do kogoś podchodzisz, pamiętaj, aby zarówno imię, jak i nazwisko zabrzmiało wystarczająco głośno. Patrz prosto w oczy, aby dać do zrozumienia, że zarówno jesteś otwarty na kontakt (jeśli jesteś), jak i masz świadomość, że Twoje nazwisko to kapitał godny szacunku.

Wersja średnia odpowiada na więcej pytań. Już nie tylko na: Kto? (imię i nazwisko). Powiedzmy więc od razu, jak to może wyglądać, gdy odpowiedź na pytanie Kto, mamy już za sobą:

Co: jestem renerem biznesu, pomagam w tworzeniu i prezentowaniu wystąpień publicznych

Jak: organizuję szkolenia indywidualne i grupowe

Po co: dzięki temu uczestnicy mają więcej pewności siebie i szybciej opracowują niemal każde wystąpienie

Dlaczego: wierzę, że dzięki dobrej komunikacji budujemy wzajemne zaufanie.

Mamy zatem wersję nieco dłuższą, którą można wykorzystać do przedstawienia się w kuluarach jakiejś konferencji.

Wersja dłuższa zwyczajowo przydaje się najbardziej, gdy staramy się o pracę lub gdy chcemy szerzej przedstawić swoje dokonania.

Poszerzamy wówczas informacje z wersji średniej. Jak mogłoby to wyglądać?

Autoprezentacja przykład:

Nazywam się Jan Kowalski.

Jestem menedżerem PR od 13 lat.

Do tej pory zajmowałem się głównie obsługą klientów z branży finansowej. Dbałem o ich obecność w mediach i zapewniałem bezpieczeństwo przepływu informacji.

W ostatnim prowadzonym projekcie dla klienta mój zespół uzyskał dzięki wspólnej pracy ekwiwalent reklamowy w wysokości 3 mln złotych.

W przyszłości chcę zarządzać szerszymi projektami w większym stopniu jako menedżer. Uwielbiam zarządzać ludźmi, a duże projekty to szansa na satysfakcję w tym obszarze.

Zapewniam rzetelność i wysoką jakość obsługi klienta w trosce o Państwa relacje z partnerami biznesowymi.

Co ważne w tym przypadku, choć w poprzednim również, zwracamy uwagę na to, co ze współpracy z nami może mieć potencjalny pracodawca. Okazja taka jak autoprezentacja podczas rozmowy kwalifikacyjnej to szansa na pokazanie tego, jakie korzyści możemy przynieść.

Skoro już jesteśmy przy konkretnych okazjach, to powiedzmy o nich więcej.

Jak zrobić autoprezentację w zależności od okazji?

Zaprezentowane wyżej przykłady nieprzypadkowo wpisują się w często spotykane okazje, jak konieczność szybkiego przedstawienia się podczas seminarium czy spotkania towarzyskiego lub rozmowy kwalifikacyjnej.

Rzeczywiście okazja w dużym stopniu warunkuje długość autoprezentacji. Warto jednak mieć na uwadze, że niekiedy rozmowa kwalifikacyjna może być krótsza, a okazja do powiedzenia na swój temat np. w przerwie konferencji nieco dłuższa. W każdej z tych okoliczności warto umieć powiedzieć o sobie więcej lub mniej.

Aby robić to sprawnie, najlepiej przećwiczyć to na szkoleniu lub w domowym zaciszu. Nic jednak nie zastąpi treningu w postaci realnej konieczności zabrania głosu na swój temat. Szukaj zatem okazji i ćwicz, nie zrażając się, gdy nie wszystko pójdzie jak z płatka.

Czy to wszystko? Oczywiście nie, ponieważ okazja czy czas to tylko dwa z wielu parametrów. Do tych bardziej istotnych zaliczam również typ osobowości człowieka, do którego mówimy.

Jak mówić, czyli jak trafić do choleryka?

Klasycznie mówimy o czterech typach osobowości jak choleryk, sangwinik, flegmatyk czy melancholik. Nowoczesna psychologia przygląda się temu tematowi bliżej. Przykładem takiego spojrzenia jest model DISC, w którym możemy się przyjrzeć czterem głównym typom społecznym następująco:

Czerwony, dyrektywny: konkretny, zorientowany na rezultaty:

mów jasno, zdecydowanie; co można zyskać.

Żółty, towarzyski: pomysłowy, ceniący dobrą atmosferę, lubiący ludzi: mów z uśmiechem, dbaj o klimat, nie unikaj small talku.

Zielony, stabilny: nie fraternizuj się za szybko, daj czas, mów
w uporządkowany sposób.

Niebieski, analityczny: perfekcjonista, skupiony na szczegółach, nie okazuje emocji: mów precyzyjnie, logicznie, zmiany argumentuj, argumentuj logicznie.

Przedstawiona powyżej typologia to jedynie pobieżne ujęcie tematu. Jeśli chcesz go zacząć zgłębiać, zapraszam na film, w którym mówię o tym więcej TU. Warto odpowiedzieć sobie na pytanie, jaki styl jest najbliższy Tobie. Dzięki temu, że poznasz siebie i inne style, lepiej będziesz wiedział, na co otwarty jest Twój rozmówca. Jaki rodzaj informacji preferuje: fakty, logikę, a może emocje.

Pamięta też, że jesteśmy mieszanką stylów i żaden nie jest dobry ani zły.

Wszystko to, co powiedzieliśmy dotąd, zarówno to, co mamy do powiedzenia, jak i nasz typ osobowości, wpływa na to, jak wygląda nasza mowa ciała i operowanie głosem (link do filmu).

Mowa ciała i autoprezentacja

Jeśli chcesz nieco bardziej szczegółowo zbadać temat mowy ciała, zapraszam Cię na mój film. Poznasz kluczowe zasady i dowiesz się, czego unikać. Tymczasem jednak zwrócę uwagę na kilka kluczowych zasad:

  • Pojedyncze gesty nic nie znaczą. Znaczą grupy, kontekst, spójność
    i zmiana w zachowaniu.
  • Wyprostowana postawa i otwartość pomogą przekazać treść wiarygodnie.
  • Otwartość to kontakt wzrokowy, uporządkowana gestykulacja.

Przede wszystkim bądź spójny. Niech Twoja mowa ciała wspiera Twój przekaz. Tylko wtedy dasz sobie szansę na zdobycie zaufania. Mowa ciała powinna być spójna z treścią wypowiadanych słów, jak i z głosem. Dlaczego?

Twój głos, czyli jak mówić zrozumiale

To właśnie Twój głos, to jak nim operujesz, nadaje interpretację wypowiadanym treściom. Jeśli chcesz być dobrze zrozumiany, warto świadomie operować głośnością, tempem, melodią wypowiedzi. I znów. Jeśli masz ochotę przyjrzeć się temu tematowi, zapraszam Cię na film, w którym omawiam także te kwestie.

Tymczasem skupmy się na fundamentach:

  • Nadajesz interpretację swoim treściom.
  • Niedbały sposób wypowiadania się rzutuje na Twój wizerunek.
  • Dykcja i artykulacja plus melodia i dobre tempo sprawią, że będziesz słuchany z większym zainteresowaniem i przede wszystkim: zrozumieniem.

Pamiętaj, że zarówno mowa ciała i jak i głos – albo Twój status podnoszą, albo go obniżają. Możesz być tego nieświadomy, lecz zachęcam Cię, do poznania tematu bliżej, aby w pełni świadomie zarządzać swoim wizerunkiem.

Co jednak robić, by było to i autentyczne i profesjonalne. Pozostaje trening, lecz nie byle jaki. Nie chodzi wg mnie bowiem o to, by nauczyć się odklepywać z pamięci to, co zapamiętane. Chodzi przede wszystkim o to, by przyjrzeć się najpierw sobie. Temu, co jest dla mnie ważne? Dlaczego chcę coś robić? Dlaczego jestem w czymś ekspertem. To wszystko składa się na fundamenty pewności siebie. Gdy znasz swoje mocne strony, pewniej będziesz się prezentować także w niesprzyjających okolicznościach, przed człowiekiem, który ma zupełnie inny temperament niż ty.

Życzę Ci powodzenia w prezentowaniu się niezależnie od tego, czy autoprezentacja stanowi początek do wystąpienia publicznego czy nie. Wierzę, że jeśli jesteśmy profesjonalistami, to po prostu powinniśmy dawać sobie i innym szansę na lepsze poznanie się. Autoprezentacja to początek drogi.

Jeżeli zaciekawiły Cię te treści, zapraszam na Szkolenie lub Kurs online. Możesz również kupić moją książkę „Sztuka autoprezentacji i wystąpień publicznych”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa PWN.
Będzie mi miło, jeśli dołączysz do newslettera. Przesyłam treści edukacyjne regularnie. Jakie? Takie jak na przykład w tym filmie. Ten jest akurat o autoprezentacji. Przypadek? Nie sądzę 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.